Pani Teresa Montowska obchodzi piękny jubileusz 95-lecia. W ramach swojego życia wskazała na historię całego pokolenia, w tym dzieciństwo naznaczone wojną oraz liczne ciężkie doświadczenia i rodzinne radości.
Z okazji jubileuszu, Panią Teresę odwiedzili Andrzej Piątkowski – Burmistrz Lidzbarka oraz Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Małgorzata Goszka, którzy złożyli Jubilatce życzenia zdrowia i wielu lat w otoczeniu bliskich.
Pani Teresa pochodzi z Kiełpin, gdzie dorastała w wielodzietnej rodzinie. Gdy wybuchła II wojna światowa, miała zaledwie osiem lat. Mimo upływu lat, doskonale pamięta tamten okres oraz wydarzenia związane z wkroczeniem wojsk niemieckich.
Jej relacje są pełne emocji. Przechodziła brutalne doświadczenia wojenne, w wyniku których straciła wzrok, który na szczęście powrócił po sześciu latach.
To nie jest wykład z podręcznika historii, lecz osobista narracja kobiety, która doświadczyła tych wydarzeń. Pani Teresa z nostalgią wspomina trudną pracę w polu i lesie, niezależnie od panujących warunków atmosferycznych, jak i obowiązki związane z niemiecką szkołą w czasie dzieciństwa.
Historie o jej dzieciństwie poruszają i wzbudzają refleksję nad ludzką naturą. Po ślubie w 1954 roku osiedliła się w Ciechanówku, gdzie z mężem doczekała się czworga dzieci, a obecnie jest babcią dziesięciorga wnuków i prababcią jedenastu prawnuków. Od 29 lat jest wdową.
Całe życie spędziła w ciężkiej pracy, prowadząc gospodarstwo i dbając o dom oraz ogródek. Zajmowała się również pieczeniem chleba, wypiekając cztery bochenki jednocześnie oraz kilka babek.
Jeszcze niedawno Pani Teresa mieszkała samotnie, samodzielnie radząc sobie z codziennymi obowiązkami, jak palenie w piecu czy zbieranie drewna.
Obecnie z uśmiechem stwierdza, że „do 80 lat człowiek jest jeszcze młody”, co trudno kwestionować. W bieżącym roku doświadczyła złamania ręki, ale jej dotychczasowe życie świadczy o niezwykłej determinacji w pokonywaniu trudności.
95 lat Pani Teresy to nie tylko jubileusz. To również bogactwo wspomnień, doświadczeń oraz świadectwo siły i miłości. Stanowi także część historii regionu, której nie znajdziemy w książkach, a którą przekazuje osoba, która ją przeżyła.
Pani Tereso, życzymy zdrowia, spokoju oraz wielu chwil radości z bliskimi. Niech kolejne lata będą pełne spokoju i szczęścia w tej niepowtarzalnej opowieści życiowej.

